Aktualności Opublikowano Redakcja Infolinia.info.pl

UOKiK ukarał Inea. Blisko 2 mln zł kary za opłaty za rozwiązanie umowy i usługę bez zgody klienta

Prezes UOKiK 23 września 2026 r. nałożył na operatora Inea karę 1 882 000 zł za zbyt wysokie opłaty za wcześniejsze rozwiązanie umowy i automatyczne włączanie płatnej usługi Inea Safe. Spółka musi zwrócić konsumentom pieniądze.

UOKiK ukarał Inea. Blisko 2 mln zł kary za opłaty za rozwiązanie umowy i usługę bez zgody klienta

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Tomasz Chróstny nałożył 23 września 2026 r. na wielkopolskiego operatora Inea karę w wysokości 1 882 000 zł. Powód: pobieranie od klientów zbyt wysokich opłat za wcześniejsze rozwiązanie umowy oraz automatyczne włączanie do umów płatnej usługi antywirusowej Inea Safe bez wyraźnej zgody konsumentów. Spółka musi zwrócić nienależnie pobrane pieniądze, a decyzja nie jest jeszcze prawomocna — Inea może odwołać się do sądu.

Co dokładnie ustalił UOKiK

Inea oferowała klientom wysokie rabaty na abonamenty telewizji i internetu w umowach na czas oznaczony. Problem pojawiał się, gdy ktoś chciał zrezygnować — na przykład z powodu przeprowadzki. Okazywało się wtedy, że tzw. opłata wyrównawcza, czyli suma przyznanych rabatów, którą trzeba zwrócić, jest wyższa niż wszystkie abonamenty pozostałe do końca zobowiązania.

W jednej ze skarg przytoczonych przez urząd konsument opisał, że po telefonicznym kontakcie z Inea dowiedział się o opłacie za przedwczesne rozwiązanie umowy w wysokości 8006,95 zł, podczas gdy opłaty pozostałe do końca umowy wynosiły około 2340 zł. Zdaniem UOKiK tworzyło to presję ekonomiczną: bardziej opłacało się płacić abonament za usługę, z której klient już nie korzystał, niż wypowiedzieć umowę.

Opłata nie może przekroczyć sumy abonamentów

Jak podkreśla UOKiK w komunikacie z 23.09.2026, sytuację prawną zmieniło prawo komunikacji elektronicznej, które weszło w życie w listopadzie 2024 r. Zgodnie z nim odszkodowanie należne dostawcy usług telekomunikacyjnych nie może przekraczać sumy abonamentów pozostałych do końca umowy. W praktyce operator nie może więc żądać kwoty wyższej niż to, co klient i tak zapłaciłby do końca zobowiązania.

Inea Safe, czyli „usługa na próbę” za jeden grosz

Druga zakwestionowana praktyka dotyczyła usługi antywirusowej Inea Safe, którą operator włączał przy zawieraniu umowy. Pierwszy miesiąc kosztował 1 grosz, ale później opłata rosła do 9,90 zł miesięcznie. Zdaniem urzędu usługa była dodawana bez wyraźnej zgody konsumenta, a część klientów dowiadywała się o niej dopiero z pierwszej faktury. Z materiału zgromadzonego w postępowaniu wynikało też, że usługę aktywowano nawet wtedy, gdy konsument się temu sprzeciwiał — konsultanci tłumaczyli, że dzieje się to „na próbę”, a zrezygnować można dopiero siedem dni po rozpoczęciu umowy.

Kara i zwroty — co to oznacza dla klientów

Za wygórowane opłaty wyrównawcze Prezes UOKiK nałożył na Inea karę 1 882 000 zł i nakazał zwrot konsumentom nienależnie pobranych kwot. W drugiej sprawie zobowiązał spółkę do ponownego, pozytywnego rozpatrzenia reklamacji dotyczących aktywacji usługi Inea Safe oraz do zwrotu opłat pobranych z tego tytułu. Operator musi poinformować o decyzji na swojej stronie internetowej i w mediach społecznościowych, a uprawnionych klientów szukać aktywnie — e-mailem, telefonicznie lub tradycyjną pocztą. Osoby, które nie są już abonentami Inei, będą mogły zgłosić się po zwrot po publikacji oficjalnych komunikatów na inea.pl.

Jeśli masz wątpliwości, czy twoja umowa zawiera podobne zapisy, zacznij od reklamacji u operatora — dane kontaktowe znajdziesz na stronie Inea infolinia. Warto też przejrzeć historię faktur i sprawdzić, czy na liście opłat nie pojawiła się pozycja, której nigdy nie zamawiałeś.

Gdzie szukać pomocy i informacji

Gdy reklamacja u dostawcy nie przynosi efektu, można zwrócić się do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów albo do Prezesa UOKiK — kontakt do urzędu zebraliśmy na stronie UOKiK infolinia. Sprawa Inei to nie pierwsza decyzja dotycząca opłat w umowach na czas oznaczony; wcześniej urząd wydawał rozstrzygnięcia wobec Play i T-Mobile, a kontekst przejęcia Inei przez T-Mobile opisaliśmy w artykule T-Mobile przejmuje Fiberhost i Ineę.

Podobny mechanizm warto sprawdzić również w innych usługach rozliczanych cyklicznie: w subskrypcjach cyfrowych, gdzie punkt kontaktu znajdziesz na stronie Spotify infolinia, oraz na kontach płatniczych, na których pojawiają się nieautoryzowane obciążenia — kontakt do operatora takich płatności jest opisany na stronie Revolut infolinia.

Najczęstsze pytania

Czy Inea musi oddać pieniądze wszystkim klientom?

Prezes UOKiK nakazał zwrot nienależnie pobranych opłat za wcześniejsze rozwiązanie umowy oraz zwrot opłat za usługę Inea Safe. Spółka ma sama odnaleźć uprawnionych konsumentów i poinformować ich o decyzji. Jeśli nie masz już umowy z Inea i nie otrzymasz takiej informacji, śledź oficjalne komunikaty publikowane na inea.pl.

Czy decyzja UOKiK jest już prawomocna?

Nie. Decyzja Prezesa UOKiK z 23 września 2026 r. nie jest prawomocna — Inea może odwołać się do sądu. Zobowiązania dotyczące zwrotów i ponownego rozpatrzenia reklamacji wynikają jednak z treści decyzji, której sentencja (nr RPZ-3/2026) jest publicznie dostępna w serwisie uokik.gov.pl.

Co zrobić, jeśli operator doliczył usługę, której nie zamawiałem?

Napisz reklamację z żądaniem zwrotu opłat i wyraźnym stwierdzeniem, że nie zamawiałeś usługi — wskaż numer faktury oraz datę jej wystawienia. Jeśli operator odrzuci reklamację, możesz zwrócić się do rzecznika konsumentów lub zgłosić sprawę do UOKiK, który bada praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów.